Bezlitosny marketing
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jak ważną rolę w jego życiu odgrywa układ węchowy. Doskonale zdają sobie z tego znawcy marketingu, którzy postanowili stworzyć jego nową dziedzinę: Aromamarketing. Polega on na tym, że określone zapachy w odpowiednich miejscach w sklepie mają oddziaływać w taki sposób na nasz układ limbiczny, aby ułatwić mu podjęcie decyzji o kupnie danego towaru. Jak widać zmysł powonienia odgrywa bardzo ważną rolę w mózgu. Nie ustępuje on niczym pozostałym zmysłom: wzrokowi, słuchowi i dotykowi. Rolą danych zapachów jest przywoływanie w nas wspomnień, co za tym idzie poprawienie nastroju klientom i ponowne odwiedzenie sklepu przez klienta. Każdy z nas woli przychodzić do miejsca, które wywołuje uśmiech na twarzy. Bez wątpienia wielu z nas nie spodziewało się, że jego zmysł powonienia jest wykorzystywany w taki sposób, do takich celów. Jednak Aromamarketing okazuje się być bezlitosnym i bez większych skrupułów manipule naszą korą mózgową i nakazuje nam kupno danych przedmiotów oferowanych przez konkretnych producentów. Rynek reklamy bardzo się rozwija i stara się opracowywać coraz to nowsze technologie, aby zwabić klientów i zachęcić ich do kupna.